KAWAŁEK "NASZEGO ŚWIATA".
Działka o której piszę stała się naszą własnością dwa lata temu.Była bardzo zaniedbana i wymagała od nas wiele pracy.Dla lubiących takie zajęcie, to spore wezwanie.Tak było i z nami.W poprzednich wpisach pokazałam jaką metamorfozę przeszła nasza działka.To wymaga odrobinę kosztów i sporo zapału do pracy ale efekty są bardzo widoczne i znakomicie nagradzają włożony wysiłek.Nic tak nie cieszy ,jak własna praca dająca takie piękne efekty.
Ten kawałek "naszego świata" przekształcany cierpliwą pracą i zadowoleniem z niej, jest tym co potrzebujemy.Daje to radość i zadowolenie ale ogromną satysfakcję ,że czynimy ten nasz kawałek zieleni,takim ,jaki chcemy by był i dawał nam wiele radości.
To cała filozofia zadowolenia działkowców i ogrodomaniaków z tego co robią.To tak zmieniamy ten świat na lepszy i bardziej nam przyjazny.
Na początku był wielki bałagan i obawa,czy damy radę to uporządkować.Powoli zaczynaliśmy prace.Krok po kroku działka zmieniała swój wygląd.
Powoli znikało stare kombinowane ogrodzenie i pojawiał się nowy zgrabny płotek.Przerośnięte i nie wycinane latami gałęzie znikały.Caly teren został uporządkowany, istniejące nasadzenia przejrzane i odnowione.Dostały nowego impulsu.Działka stawała się jak nowa.Pojawiły się nowe konstrukcje wspierające winogrona i nowe nasadzenia.Działeczka stawała się coraz bardziej nasza.
I tak w ten właśnie sposób,działka stała się naszą oazą ciszy ,wypoczynku i miejscem ,gdzie lubimy spędzać swój wolny czas.Sporo pracy ,osobistego zaparcia i własnej wizji tego co chcemy dało piękny efekt.To nasz drugi dom.Miejsce wypoczynku i spotkań rodzinnych.To nasze miejsce na ziemi.
Ten kawałek "naszego świata" przekształcany cierpliwą pracą i zadowoleniem z niej, jest tym co potrzebujemy.Daje to radość i zadowolenie ale ogromną satysfakcję ,że czynimy ten nasz kawałek zieleni,takim ,jaki chcemy by był i dawał nam wiele radości.
To cała filozofia zadowolenia działkowców i ogrodomaniaków z tego co robią.To tak zmieniamy ten świat na lepszy i bardziej nam przyjazny.
Na początku był wielki bałagan i obawa,czy damy radę to uporządkować.Powoli zaczynaliśmy prace.Krok po kroku działka zmieniała swój wygląd.
Powoli znikało stare kombinowane ogrodzenie i pojawiał się nowy zgrabny płotek.Przerośnięte i nie wycinane latami gałęzie znikały.Caly teren został uporządkowany, istniejące nasadzenia przejrzane i odnowione.Dostały nowego impulsu.Działka stawała się jak nowa.Pojawiły się nowe konstrukcje wspierające winogrona i nowe nasadzenia.Działeczka stawała się coraz bardziej nasza.
I tak w ten właśnie sposób,działka stała się naszą oazą ciszy ,wypoczynku i miejscem ,gdzie lubimy spędzać swój wolny czas.Sporo pracy ,osobistego zaparcia i własnej wizji tego co chcemy dało piękny efekt.To nasz drugi dom.Miejsce wypoczynku i spotkań rodzinnych.To nasze miejsce na ziemi.








Komentarze
Prześlij komentarz